volleyball player - man championships logo volleyball player - woman
beach - left

Start

« english version



INFORMACJE PRASOWE

13 lipca 2007 r.

Wydarzeniem trzeciego dnia mistrzostw świata juniorów do lat 19 w siatkówce plażowej – Swatch FIVB Youth World Championships 07 – był bez wątpienia mecz Polska – Francja. Obie drużyny Michał Kądzioła z Jakubem Szałankiewiczem oraz Julien Lyneel z Vincentem Lacombem miały już zapewniony awans do fazy finałowej. Rywalizowały "jedynie" o lepszą pozycję wyjściową w szesnastce, w której aż do finału obowiązuje zasada "przegrywający odpada".

Po dwóch setach na tablicy widniał remis 1:1. W pierwszym trójkolorowi wygrali 21:14, a w drugim biało-czerwoni zwyciężyli 21:18. Do wyłonienia mistrza grupy G potrzebny był więc tie-break, grany zwykle do 15. Tym razem jednak trwał... ponad dwa razy dłużej. Polacy i Francuzi walczyli z niesamowitą determinacją. Raz jedni, raz drudzy zdobywali punkt. Jako pierwsi meczbola mieli goście znad Tamizy, ale nasi juniorzy doprowadzali do wyrównania, żeby objąć prowadzenie 21:20. Najbliżej wygrania meczu byli gdy było 24:23 i Szałankiewicz miał piłkę w górze. Zaatakował jednak za lekko i rywale wyprowadzili skuteczną kontrę. Kolejny raz polska drużyna miała znowu meczbola przy wyniku 27:26, ale tym razem Kądzioła po dobrym bloku podbił lecącą na aut piłkę przebitą przez przeciwników i co gorsza nasi nie zdołali skutecznie zaatakować. Kibice siedzieli na huśtawce nastrojów aż do wyniku 32:31 dla Francuzów i zrzucił ich z tej huśtawki algierski sędzia Djamal Berghuel, który zakończył grę odgwizdując błąd Szałankiewicza walczącego z Lacombem nad siatką. Kontrowersyjną decyzją przerwał historyczną potyczkę. - Arbiter odgwizdał mi błąd przepychania piłki – stwierdził po meczu Jakub Szałankiewicz. - Szkoda, że tak się zakończył ten mecz. Nigdy do tej pory nie graliśmy tak długiego tie-breaku, a mógł być jeszcze dłuższy i nawet zwycięski. Po gwizdku sędziego byłem wściekły, ale z drugiej strony właśnie ten przegrany set i w sumie mecz był paradoksalnie naszym przełamaniem. Wcześniej wygrywaliśmy, ale nie byliśmy pewni swojej formy. Nie byliśmy z siebie zadowoleni. Po tej porażce natomiast wiemy już, że stać nas dobrą grę i jesteśmy pewnie, że możemy dojść daleko. Może nawet spotkać się z Francuzami w finale...

Do fazy finałowej, w której systemem pucharowym gra po 16 drużyn kobiecych i męskich, awansowały wszystkie polskie drużyny. W 1/8 Kądzioła – Szałankiewicz spotkają się z Holendrami Brouwer – Varenhorst, Golonka z Leźnickim zmierzą się z Francuzami Ragondet – Dupouy, a Kantor z Wojtasikiem grać będą z Chorwatami Zanic – Zelic. W pozostałych parach zobaczymy: Egiseer/Wojakow (Austria) – Sauss/Eglesklans (Łotwa), Haidbauer/Wutzl (Austria) – Didukh/ Ostapenko (Ukraina), McHugh/Irwin (Australia) – Lyneel/Lacombe (Francja), Kollo/Venno (Estonia) – Kohler/Stiel (Niemcy), Kostyukhin/Pastunkov (Rosja) – Wallace-Boyd/Petersen (Nowa Zelandia).

W rywalizacji kobiet największym zainteresowaniem cieszyły się mecze polskiej pary, w której gra urodzona i wychowana w Mysłowicach Beata Gałek. W spotkaniu decydującym o awansie do fazy finałowej Polki grały z Rosjankami Chaika – Karapischenko. Spotkanie było zacięte, ale w końcowej fazie każdego seta Polki zachowywały więcej zimnej krwi i wygrały 2:0 (21:19, 22:20). - Nie wiedziałam, że w nocy z Lublina do Mysłowic przyjechali moi rodzice – stwierdziła Kinga Kołosińska. - Mama Ilona podczas meczu z Rosjankami ściskała kciuki, a tata Krzysztof krzyczał dopingując nas do lepszej gry, ale nie wyłowiłam jego głosu z okrzyków kibiców. Dopiero po meczu kiedy podeszli do mnie na ich widok... rozpłakałam się ze szczęścia. Tegoroczne lato spędzam praktycznie całe poza domem. Każda chwila z najbliższymi jest więc dla mnie podwójnie cenna.

Warto przypomnieć, że duet Kołosińska – Gałek to zawodniczki z rocznika 1990, a więc dla nich celem głównym na tegoroczne lat jest start w mistrzostwach Europy do lat 18 w Brnie. Wyjeżdżają do Czech w niedzielę tuż po uroczystości zakończenia mistrzostw świata do lat 19 w siatkówce plażowej – Swatch FIVB Youth World Championships 07. Dobre mecze w Mysłowicach podbudowały podopieczne trenerów Violetty Bakoś i Janusza Bułkowskiego. Im dalej zajdą w Mysłowicach walcząc z przeciwniczkami starszymi o rok, tym pewniej będą się czuć na turnieju wśród swoich rówieśniczek w Brnie.

Jerzy Dusik - Dyrektor Prasowy

beach - right
layout by Additiv.ch, webmastering by KG DUET